wtorek, 11 października 2022

Barbie Fashions - Roxy 2020 & Extra 2021

 

Nie wyszłam jeszcze z szafy Barbie. Mam wrażenie, że moje lalki mają więcej ciuchów niż ja sama. Dziś mam do zaprezentowania pięć współczesnych zestawów strojów dla Barbie, które należą do serii Extra i Roxy, a także jeden zwyczajny, ale bardzo uroczy komplecik. Moimi modelkami są Mimi (Wata Cukrowa) oraz Harajuku, która została przechrzczona przez Młodszą na Miętówkę. Otóż jadąc na Mazury utknęliśmy w korku na autostradzie. Młodsza pobawiła się już wszystkimi zabawkami, które z sobą zabrała i choć jest ona typową chłopczycą, planuje zostać Batmanem gdy dorośnie i nie wykazuje żadnego zainteresowania lalkami to na bezrybiu … W każdym razie wzięła moją Harajuku, wyszukała jej jak najbardziej „chłopackie” ciuchy i stwierdziła, że imię Harajuku, cokolwiek ono znaczy, wcale do niej nie pasuje i nazwała ją Miętówką. Tak też zostało.


Miętówka i Wata Cukrowa na poniższych zdjęciach prezentują zestawik, na który polowałam od dawna. Oczywiście w Stanach on już zdążył się wszystkim znudzić, podczas gdy u nas jeszcze go nie było. Wypatrzyłam zestaw na allegro będąc jeszcze na Mazurach, a po powrocie do domu ciuszki już na mnie czekały. Zestaw GWC32/HBV70 z roku 2021 zawiera dwie stylizacje utrzymane w pastelowych kolorach. Nadruki na ubrankach gryzą się ze sobą, ale nie niemiłosiernie. W jakiś cudaczny sposób kratka i groszki obok siebie są nawet przyjemne. Miętowy top uszyty jest z lurexu, ale nie tak przyjemnego jak ten prezentowany w poprzednim wpisie. Dobra wiadomość jest natomiast taka, że top pasuje na biuściaste TnT, choć spódniczka niestety nie. Miętówka prezentuje prostą sukienkę w grochy z bufiastymi rękawkami w kratkę. Znów dziwne i śmiałe połączenie wzorów.  W zestawie znajdziemy też białe trampki za kostkę na koturnie oraz różową bransoletkę. Ja jednak dodałam kilka akcesoriów od siebie: u Barbie są  to zakolanówki z aliexpress i botki z jakiegoś starszego zestawu, zaś u Mimi torebka Extra, naszyjnik Barbie, a buty, pończochy oraz opaska są od Mimi World.





Kolejne dwa zestawy powstały we współpracy z marką odzieżową Roxy, o której wcześniej nic nie wiedziałam. Ubranka dla Barbie pod tym logo spodobały mi się ogromnie, ale niestety trochę się na nie spóźniłam. Zestawy rozchodziły się jak świeże bułeczki w zeszłym roku, a wtedy ja miałam inne priorytety. Udało mi się zdobyć trzy komplety, z czego pierwszy pokazywałam o tu. Drugi zdobyłam tuż przed urlopem. Strój GWB07/GRD44 to znów sytuacja typu „wzorek na wzorku” i znowu nawet miło się na to patrzy. Zestaw składa się z pasiastego topu bez rękawów, czapki o takim samym wzorze, szortów w kropki i plastikowej frotki. Niestety szorty lecą Mimi z tyłka, a i nawet na Barbie o ciałku regular są za duże. Torebka nerka, którą widać na fotografiach wcale nie zawisła na biodrach Barbie dla ozdoby, pełni ona rolę paska dla za luźnych szortów. Nie rozumiem tej sytuacji. Ok, Mattel chce produkować stroje, które będą pasować na każdy typ sylwetki, ale w rzeczywistości to tak nie działa i w przypadku lalek też nie jest inaczej. Przyjmijmy, że jest to fashion przeznaczony dla Barbie curvy, ale i tu chyba nie do końca, bo obawiam się, że nie wcisnęłaby się w top. Mamy więc do czynienia z sytuacją kuriozalną – Mattel produkuje i sprzedaje ubranka, które nie pasują na ich lalki. Pamiętam czasy jeszcze nie tak odległe, gdy kupowałam ubranka dla lalek Młodej. Te same zestawy produkowane były w różnych rozmiarach, na opakowaniach widniały odpowiednie oznaczenia by nie doszło do pomyłki, zaś same ubranka wszyte miały kolorowe metki. Kolor oznaczał rozmiar. Chyba jednak ten zabieg był nieopłacalny, bo Mattel od niego odstąpił. Szkoda. Teraz mamy workowate sukienki i za wielkie szorty.




Co do drugiego zestawu Roxy, nie mogę się przyczepić, a przynajmniej w 95% nie mogę. Zestaw jest śliczny, a podobał mi się szczególnie ze względu na bluzę z długim rękawem. Moje Barbie mają pełno spódniczek, sukienek, szortów i topów na krótki rękaw, ale długi rękaw czy nogawka są rzadkością. Tym bardziej się ucieszyłam, gdy zobaczyłam ten komplet, jeden jedyny dostępny na allegro. Poza bluzą z pięknym, tropikalnym nadrukiem mamy szorty, tym razem znacznie mniejsze i lepiej dopasowane, daszek, fantastyczną torebkę (jeden z moich ulubionych elementów), zegarek, okulary, naszyjnik, aparat (również ciekawe akcesorium), a także buty, które ledwo wchodzą na stopy Barbie. Na Mimi się ich nie odważyłam założyć, bo jeszcze bym je zdjęła razem ze stopą!








Kolejne dwa zestawy należą do serii Barbie Extra i są dość nietypowe. W każdym komplecie znajdziemy zaledwie po jednym artykule odzieżowym dla Barbie, po jednej torebce dla Barbie, a reszta drobnizny to zwierzaki i akcesoria dla nich. W sumie zestawy bardziej dedykowane są dla zwierzaków niż dla samej Barbie, ale jakby nie było, grupą docelową dla tych artykułów są dzieci, a dzieci przepadają za zwierzakami. Ma to sens. Mnie zwierzaki i ich dobytek interesują marginalnie, oddałam je Młodej, natomiast sobie zostawiłam ubranka i torebki (spodobał jej się przezroczysty Husky i jego jeździk). Ubranka są naprawdę dopracowane. Bluza z kapturem ma to co lubię – długi rękaw i działający suwak. Ma też fantazyjnie uszyte rękawy i przyjemny wzorek. Za futerkami na ogół nie przepadam, ale to jest bajecznie pastelowe, ma podszewkę i bardzo pasuje do Miętówki. Różowa torebka kokarda jest przyciężka i znacznie większa niż się spodziewałam, za to chmurka jest urocza i pasuje do wielu fantazyjnych stylizacji. Jak do tej pory doczekaliśmy się pięciu zestawów strojów dla Barbie Extra, ja osobiście planuję jeszcze zakupić zielony szlafroczek w wisienki i nie mogę się go już doczekać. No gdzie on jest? Czy w ogóle się u nas pojawi? Niestety nowości docierają do nas z opóźnieniem, a niektóre wcale. Ja jednak nie tracę nadziei i liczę na ten szlafroczek, a także na drugi wave strojów Jurassic Park, zwłaszcza ten dres w kolorowe dinozaury. Marzenie ściętej głowy? Oby nie.











Tak się złożyło, że stroje dla Barbie z 89 roku oraz zestaw Roxy z bluzą dotarły do paczkomatu tego samego dnia, więc chcąc nie chcąc zrobiłam małe porównanie. Ten konkretny komplecik Roxy posiada wiele akcesoriów i jest naprawdę ciekawy, ale i on w porównaniu z archiwalnym zestawami nie wypada korzystnie. Nie ulega wątpliwości, że to już nie to samo. Starsze ubranka, zapakowane tak misternie, wyglądają bardzo atrakcyjnie w pudełeczkach, a po wyjęciu z nich nie rozczarowują. Przyjemne w dotyku, miłe dla oka, starannie odszyte stroje z 89 roku są naprawdę wspaniałe. Jednak gdy sobie przypomnę jak niemożliwe były one do zdobycia, to dochodzę do wniosku, że może lepiej zrezygnować z części ich rozmachu kosztem ceny możliwej dla kieszeni. Co sądzicie? Jak się Wam podobają współczesne stroje dla Barbie?







 


piątek, 7 października 2022

My First Easy-on Barbie Fashions 1989 #9249 #9245

 

Pamiętam te wielkie, płaskie, różowe pudełka z ubrankami Barbie. Skąd? Z kaliskiego Pewexu nieopodal hotelu Prosna z czasów późnego komunizmu? A może z maleńkiego, ale za to po brzegi wypełnionego sklepiku z zabawkami na rynku naprzeciwko ratusza z okresu już po transformacji? Tak czy inaczej pudełeczka i zamknięte w nich prześliczne ubranka znałam tylko z widzenia, bo pamiętam doskonale, że były bardzo drogie. Myślałam sobie wtedy „kiedy dorosnę, to pójdę do pracy i kupię sobie takie ubranka!” Kto by pomyślał, że rzeczywiście tak zrobię?



Ubranka należą do serii My First Easy-on Fashions i zostały wyprodukowane w roku 1989. Były tak przepięknie zapakowane, że aż szkoda mi było je wyciągnąć, ale to oczywiście niemożliwe. Zamknięte w różowych pudełeczkach z asymetryczną szybką, z moim ukochanym logo z ogonkiem, rozpostarte na ciemnych kartonikach ubranka aż chciały wyskoczyć ze swoich opakowań. Ubranka zamocowane były białą, bawełnianą nitką. Dzisiaj Mattel już tak nie robi. Przybija stroje Barbie do tektury paskudnymi plastikowymi gwoździami, które pozostawiają w nich dziury, fu! Na fotografiach z tyłu pudełka widnieje cała kolekcja, w sumie pięć strojów. Co ciekawe, Mattel wydał te same stroje zapakowane w mniej wspaniały sposób – na blistrze, za to dostępnych kompletów było osiem plus kilka propozycji modowych dla Kena.



 
Źródło: https://www.ebay.com/itm/254731602515
 
 
 
Źródło: https://www.flickr.com/photos/thebarbieroom/11602984866 
 
 
 

Strój #9249 jest jednym z moich ulubionych i to on pierwszy wpadł mi w oko. Dwuczęściowy komplet uszyto z błyszczącego, przyjemnego w dotyku lurexu. Ubranko jest idealnie dopasowane do figury lalki, czego brakuje mi w dzisiejszych strojach od Mattel. Top zapinany jest na rzep – jedyna wada całego tego zestawu. Spódnica jest fantastyczna. Połączenie pastelowego różu i błękitu na żywej kobiecie nie jest dobrym pomysłem, ale Barbie nie dotyczą takie ograniczenia. Trzywarstwowa spódnica nie wygląda jakby spędziła przeszło trzydzieści lat w pudle. Falbany są rozłożyste i przepięknie układają się na biodrach lalki.





Do zestawu dołączono jeszcze akcesoria – klasyczne szpilki w stylu Myszki Minnie oraz apaszkę/ szarfę. Można nią ozdobić włosy lalki, zawiązać jej na szyi lub po prostu zarzucić na ramiona, bo chusta w każdym z tych wariantów będzie wyglądać ślicznie. Jest zwiewna niczym mgiełka, a w słońcu przepięknie połyskuje srebrnym brokatem, którego naniesiono niewiele, tak by wyglądał gustownie. Brokat nie sypie się, nie pozostaje na dłoniach, nie brudzi wszystkiego dookoła, jakie to cudownie niecodzienne!



Strój #9245 jest do swojego poprzednika podobny stylem, ale jakże wspaniale się od niego różni! Kolory są również pastelowe, ale róż i błękit są jakby żywsze, bardziej wesołe. Rozkloszowana spódnica posiada kwiatowy wzór, podobnie jak bolerko, którego planowałam lalce wcale nie zakładać. Nie przepadam za bolerkami. Przymierzyłam je więc bez przekonania i tak już zostało. Toż to prawdziwa Dynastia! Pamiętacie poduszki na ramionach Krystle i Alexis? To jest właśnie to! Barbie wygląda jakby lada moment miała odlecieć!







Ten zestaw daje nieco więcej możliwości niż poprzednik, bo top może również służyć jako strój kąpielowy i na pewno tak będzie bo to akurat mój jedyny na stanie poza bikini Sun Sensatio Barbie i Swim Suit Jazzie, które pozostają na lalkach. Różowy opalacz można przewiązać w pasie żółtą szarfą dołączoną do zestawu. Szarfa kolorem nawiązuje do tulipanów nadrukowanych na spódnicy i bolerku. Do stroju dołączono różowe pepegi, co czyni go nieco bardziej codziennym, niż falbaniasty komplet, który Barbie śmiało może założyć na imprezę i przetańczyć całą noc! Co ciekawe, na zdjęciu promo Barbie ma na sobie lawendowe szpilki z kokardkami.



Moimi dzisiejszymi modelkami były Fashion Play Barbie 1983 (około) oraz Fun-to-Dress 1987, które jeszcze bardziej pogłębiły moją nostalgię związaną z ubrankami … i ich wspaniałymi pudełkami Ubranka rozpakowywałam bardzo ostrożnie, żeby nie uszkodzić kartoników, bo tak na dobrą sprawę, można je spokojnie na powrót przyszyć do tekturek białą, bawełnianą nitką, tak by zjeść ciastko i mieć ciastko. Na opakowaniach widnieją fotografie lalek bardzo znajomych, ale nie potrafię sobie przypomnieć które to. Kojarzycie może? Dajcie znać w komentarzach jeśli udało się Wam je zidentyfikować.







Monstry dwie

  Pamiętam, gdy pierwszy raz zobaczyłam Monster High. Było to jakieś 9-10 lat temu, Młoda była jeszcze małą bambaryłką w wózku. Akurat ro b...