Niektórzy kolekcjonerzy, ci
bardziej uporządkowani, lubią przedstawiać lalki na swoich blogach w takiej
kolejności, w jakiej przybyły. Ja nie stosuję tej zasady. Posty tworzę o tych
lalkach, które w danym momencie napawają mnie weną, bo niestety nie mam lekkiego pióra. Czasem opisy zaczynają
powstawać jeszcze zanim lalka zasili szeregi w witrynce. Bohaterka dzisiejszego
wpisu na swoje 5 minut musiała trochę poczekać. Teen Time Courtney 1988
przybyła niemalże w tym samym czasie co Baton Twirling Skipper AA, a
przedstawiam ją Wam dopiero dziś, gdyż do sporządzenia o niej wpisu musiałam
się nieco doszkolić z zakresu Vintage.
O serii Teen Time 1988
wspomniałam już o tu, dlatego dziś postanowiłam przybliżyć Wam nieco temat
przyjaciół młodszej siostry Barbie. Skipper, jako najpopularniejsza dziewczynka
w szkole miała oczywiście szerokie grono przyjaciół, które w 1965 zapoczątkowali Skooter oraz Ricky. Lalki posiadały swoje własne headmoldy, ale co dziwne,
wszystkie – nawet chłopiec Ricky, osadzone były na tych samych ciałkach.
Skooter rok później doczekała się jeszcze jednej edycji, tym razem ze zginanymi
nogami. Lalki chyba nie przyjęły się tak dobrze jakby sobie tego życzył Mattel,
więc słuch po nich zaginął krótko po ich debiucie.
źródło: https://picclick.com/Vintage-1960s-Blonde-Straight-Leg-Scooter-Doll-in-333095605244.html
W 1971 z taśm produkcyjnych
Mattel’a zjechała lekka jak motylek Living Fluff, a rok później Pose’n Play
Tiff. Lalki posiadały ten sam headmold i odlew ciała i na tym podobieństwa się kończą. Tiff i Fluff są kompletnie różne, z to za sprawą osobowości, jakie nadali im projektanci Mattel’a. Fluff
jest uroczą i dziewczęcą blondyneczką z rootowanymi rzęskami, zaś Tiff to
prawdziwa chłopczyca o ciemnych włosach, ale obie z chęcią bym przygarnęła.
źródło: https://www.ebay.com/itm/DRESSED-BARBIE-DOLL-1971-VINTAGE-LIVING-FLUFF-1143-SKIPPERS-FRIEND-/372657311310?oid=372615534245
Rok 1975 przyniósł nam prawdziwą
rewolucję, bo oto Mattel wprowadził w życie ambitny plan by stworzyć zabawkę
edukacyjną – Growing up Skipper. Pojawienie się w sprzedaży lalki, której rosną
piersi wzbudziło zgorszenie wśród rodziców o konserwatywnych zapatrywaniach,
ale Mattel nie ugiął się pod ciężarem krytyki (i dobrze). Żeby Skipper nie
musiała znosić fali nienawiści samotnie, firma obdarowała ją przyjaciółką –
Growing up Ginger. Lalki obdarzono tym samym headmoldem, ale ciemnowłosa Ginger
jest w moim odczuciu znacznie ładniejsza niż Skipper. Chyba nie tylko ja tak
uważam, bo obecnie lalka jest trudna do zdobycia, a kolekcjonerzy toczą o nie
zażarte boje.
źródło: http://www.fashion-doll-guide.com/Growing-Up-Skipper-Doll.html
Tak więc czy rzeszom konsumenckim
się to podoba, czy nie, Skipper stała się nastolatką, a w 1979 poznała swoją
pierwszą sympatię (Ricky był tylko kolegą). Chłopcem, który poruszył jej czułe
serduszko był Scott – postać wielce interesująca. Niestety ich związek nie przetrwał
długo. Skipper zapewne znudziło stałe nakłanianie Scotta by poszedł do fryzjera
i kupił sobie nieco mniej eksponujące szorty, a firma skasowała tego miłośnika
wrotek bardzo szybko. Skipper aż do roku 1988 pozostawała osamotniona, ale
wtedy poznała prawdziwą przyjaciółkę od serca – Courtney, która okazała się
strzałem w dziesiątkę, a dziewczyny przyjaźniły się przez kolejne kilkanaście
lat. Pojawił się również kolejny chłopak – Kevin, ale o nim kiedy
indziej.
źródło: https://pl.pinterest.com/pin/567172146791933377/
źródło: https://www.amazon.com/Barbie-Basketball-KEVIN-Boyfriend-Skipper/dp/B001ENMI8Y
W 1988 Mattel wyprodukował pierwszą
wersję Courtney, która razem ze Skipper tworzyła serię Teen Time. Obie lalki
posiadały wielofunkcyjne stroje oraz bogaty zestaw akcesoriów. Ubiór Courtney
utrzymany jest w kolorach bieli i czerwieni. Wersja dzienna to jeansowy
bezrękawnik, top w paski z naprasowanką, białe pepegi oraz spódniczka w grochy,
która właściwie spódniczką wcale nie jest. Jest to koszulka nocna z bufiastymi pantalonami, a do zestawu dołączone są również włochate kapcie – trochę
nieporadnie uszyte.
Courtney to intelektualistka o artystycznej
duszy, dlatego wyposażono ją w okulary, paletę malarską i pędzel oraz otwieraną
teczkę/ torebkę i puszkę z napojem. W pudełku znalazłam również instrukcję
obsługi, scrapbook- katalog oraz tekturowe wypychanki. Skipper z tej serii
przybyła do mnie w oryginalnym i kompletnym stroju, ale bez akcesoriów. Tak się
jednak złożyło, że moja Cool Looks Barbie posiada identyczne, a oba zestawy
różnią się jedynie naklejkami, które je zdobią. Na zdjęciu poniżej widać
otwieraną, okrągłą torbę, telefon, puszkę z napojem, budzik oraz notes. Jest
jeszcze żółty ołówek i jak go mam, ale widocznie gdzieś go skitrałam, bo nie
mogłam go zlokalizować przygotowując lalki do sesji.
Courtney wszczepiono burzę
kasztanowego kanekalonu – istne nieokiełznane szaleństwo! Fryzura nie układa
się idealnie, ale nie odważę się w nią ingerować. Nad czołem część włosów
zebrano w kitkę i przewiązano wielką czerwoną kokardą. TT Courtney jest jedyną wielkooką,
która nie ma grzywki. Facepaint lalki jest śliczny: czekoladowo-brązowe oczy
zdobi cień do powiek w odcieniu morskiej zieleni, a usta muśnięto malinowym błyszczykiem.
Jak pewnie zauważyliście,
Courtney cierpi na plamistość winylu w zaawansowanym stadium. Można by
oczywiście wcisnąć ją w jakieś legginsy, albo zamienić ciało, ale ja tego
raczej robić nie będę. Lalka podoba mi się bardzo nawet z tymi
niedoskonałościami. Co ciekawe, Skipper nie ma tego problemu, a obie lalki
wyprodukowano w Chinach. I tym oto sposobem trzy moje ulubione wersje Courtney
zasiliły winylowe szeregi. Czas na ławkę rezerwowych, na której zasiadły Cool
Tops i Cheerleader Courtney!
Dodam jeszcze, że w maju nie wyrobiłam mojej miesięcznej normy, ale postanowiłam moje fundusze spożytkować na realizację marzeń dzieci (tych małych), zaś duże dziecko musiało trochę poczekać. Jednak właśnie dotarły do mnie dwie upragnione lalki z lat 90-tych, o których wspominałam już wielokrotnie. Posty o nich niebawem. Pozdrawiam!






